Piątek, 28 sierpnia 2026
Imieniny: Augustyn, Patrycja, Sobiesław
Polityka Krajowa 24.06.2026 Wideo

Tusk po spotkaniu E5 w Berlinie: jedność Europy zdecyduje o bezpieczeństwie regionu

W czasie wojny w Ukrainie i przed kolejnymi decyzjami NATO w Berlinie padły deklaracje o wspólnym kursie Europy. Premier Donald Tusk spotkał się tam z liderami państw Grupy E5.
Wideo Tusk po spotkaniu E5 w Berlinie: jedność Europy zdecyduje o bezpieczeństwie regionu

Berlin: liderzy E5 usiedli do rozmów o bezpieczeństwie Europy

W momencie, gdy wojna w Ukrainie nadal wpływa na bezpieczeństwo całego kontynentu, w Berlinie odbyło się spotkanie przywódców państw Grupy E5. Przy jednym stole zasiedli liderzy Polski, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Gospodarzem rozmów był kanclerz Niemiec Friedrich Merz, a w centrum uwagi znalazły się sprawy, które dziś wyznaczają kierunek polityki bezpieczeństwa w Europie: jedność sojuszników, wsparcie dla Ukrainy i przygotowania do najbliższych decyzji NATO.

Premier Donald Tusk brał udział w tych rozmowach jako szef polskiego rządu i po zakończeniu spotkania jasno wskazał, że stawką nie jest już tylko bieżąca koordynacja działań, ale przyszłość całej wspólnoty zachodniej. Jak podkreślił, państwa uczestniczące w formacie E5 spotkały się po to, by potwierdzić gotowość do pilnowania europejskiej i transatlantyckiej jedności. To właśnie ten format, skupiający pięć dużych państw europejskich, ma służyć koordynacji działań na rzecz wsparcia Ukrainy i wzmacniania bezpieczeństwa regionu oraz szerzej – bezpieczeństwa świata zachodniego.

"Jesteśmy tutaj razem w formacie E5, żeby potwierdzić, że nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej"

Donald Tusk, Premier

Rozmowy w Berlinie dotyczyły kilku konkretnych obszarów. Liderzy zajęli się przygotowaniami do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, rozważali perspektywy osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie, a także rozmawiali o współpracy między europejskimi przemysłami obronnymi. To ważny sygnał, bo dyskusja nie ograniczała się wyłącznie do politycznych deklaracji, lecz obejmowała również budowanie realnych zdolności obronnych państw europejskich.

  • W spotkaniu uczestniczyło 5 państw Grupy E5: Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy.
  • Rozmowy odbyły się w Berlinie, a gospodarzem był kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
  • Jednym z głównych tematów były przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze.
  • Polska przeznacza obecnie na obronność prawie 7 procent PKB.
  • Już następnego dnia w Gdańsku ma rozpocząć się Konferencja Odbudowy Ukrainy z udziałem przywódców, dyplomatów i firm.

Tusk: decyzja Polski jest jasna, chodzi o utrzymanie jedności Europy i więzi z USA

Po spotkaniu premier Donald Tusk nie pozostawił wątpliwości co do stanowiska Warszawy. Podkreślił, że Polska nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, iż przyszłość Europy, Ukrainy i całego świata zachodniego zależy od zdolności do zachowania jedności europejskiej i transatlantyckiej. To ważna deklaracja, bo pokazuje, że polski rząd traktuje współpracę wewnątrz Europy oraz relacje z partnerami po drugiej stronie Atlantyku jako dwa filary tego samego systemu bezpieczeństwa.

"Polska nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, że przyszłość Europy, zachodniego świata, Ukrainy w tym dramatycznym dla niej momencie, będzie zależała od tego, na ile zachowamy jedność europejską i transatlantycką"

Donald Tusk, Premier

Szef rządu zapowiedział przy tym konsekwentne działania Polski na rzecz utrzymania tej jedności. Wyraźnie zaznaczył, że chodzi zarówno o wspólne działanie na rzecz Ukrainy w czasie jej wojny i konfrontacji z Rosją, jak i o ochronę relacji transatlantyckich. W praktyce oznacza to dalsze zabiegi dyplomatyczne na rzecz spójnego stanowiska sojuszników, nawet wtedy, gdy w poszczególnych państwach pojawiają się różnice ocen dotyczących znaczenia współpracy z partnerami z NATO.

"Będziemy chronić europejską jedność zarówno w trakcie wojny na rzecz Ukrainy, w jej konfrontacji z Rosją. Będziemy chronić więzi transatlantyckie, nawet jeśli niektórzy politycy nie zawsze doceniają znaczenia więzi transatlantyckich"

Donald Tusk, Premier

W berlińskich rozmowach ważne było też to, że nie miały charakteru przypadkowego konsultacyjnego spotkania, lecz politycznego uzgodnienia kursu między pięcioma państwami szczególnie zaangażowanymi we wspieranie Ukrainy i wzmacnianie bezpieczeństwa. Decyzje nie dotyczyły jednego nowego programu czy pojedynczego dokumentu, ale potwierdzenia wspólnego kierunku działań przed kolejnymi etapami rozmów w NATO i Europie. Dla obywateli oznacza to przede wszystkim sygnał, że sprawy obronności, wsparcia dla Ukrainy i współpracy sojuszniczej pozostają na szczycie politycznej agendy.

Wschodnia flanka ma być mocniej słyszana w rozmowach o przyszłości regionu

Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków po spotkaniu była rola państw leżących bliżej wschodniej granicy Europy. Premier Donald Tusk zaznaczył, że bez udziału krajów flanki wschodniej trudno będzie skutecznie odpowiadać na zagrożenia płynące od agresywnych wschodnich sąsiadów. W jego ocenie nie chodzi wyłącznie o geograficzne położenie, ale o praktyczne doświadczenie, potencjał wojskowy i polityczne zrozumienie sytuacji bezpieczeństwa w tej części kontynentu.

"Bez Polski, bez państw skandynawskich, bez państw bałtyckich, bez Rumunii trudno będzie cokolwiek osiągnąć w konfrontacji cywilizacyjnej, konfrontacji z agresywnymi wschodnimi sąsiadami"

Donald Tusk, Premier

Premier zapowiedział też działania na rzecz pełnej reprezentacji państw flanki wschodniej we wszystkich formatach współpracy, które dotyczą bezpieczeństwa i przyszłości regionu. To istotna deklaracja, bo wskazuje, że Polska chce nie tylko uczestniczyć w rozmowach, ale również zabiegać o szerszy udział krajów skandynawskich, bałtyckich czy Rumunii przy ustalaniu strategicznych decyzji. W praktyce może to oznaczać większy nacisk na włączanie tych państw do najważniejszych debat o obronności, odstraszaniu i wsparciu dla Ukrainy.

Warszawa podkreśla przy tym własny wkład w bezpieczeństwo Europy. Jako dowód premier wskazał rekordowe wydatki na obronność, które sięgają dziś niemal 7 procent produktu krajowego brutto. To jeden z najmocniejszych argumentów Polski w rozmowach z partnerami: obok politycznych deklaracji stoją konkretne nakłady i budowanie zdolności obronnych. Donald Tusk zaapelował do przywódców NATO, by poważnie potraktowali swoje zobowiązania i włożyli większy wysiłek w rozwijanie potencjału obronnego zarówno Europy, jak i poszczególnych państw.

Gdańsk kolejnym etapem wsparcia dla Ukrainy

Berlińskie spotkanie było jednocześnie zapowiedzią następnych działań. Premier poinformował, że już następnego dnia w Gdańsku rozpocznie się Konferencja Odbudowy Ukrainy. W wydarzeniu mają uczestniczyć przywódcy, dyplomaci oraz przedstawiciele firm, co pokazuje, że mowa nie tylko o politycznych deklaracjach solidarności, ale również o praktycznych planach odbudowy kraju zniszczonego wojną.

To właśnie ten wymiar premier określił jako konkretny wkład Polski i Europy w pomoc walczącej Ukrainie. Chodzi zarówno o wsparcie udzielane teraz, w trakcie trwającego konfliktu, jak i o przygotowanie gruntu pod odbudowę po zakończeniu wojny. Organizacja takiej konferencji z udziałem świata polityki, dyplomacji i biznesu pokazuje, że temat Ukrainy pozostaje jednym z centralnych punktów międzynarodowych działań prowadzonych z udziałem Polski.

"Niezależnie od różnych zdarzeń, przeprowadzę ją zgodnie z planem. Będzie to kolejny wkład Polski i Europy w odbudowę Ukrainy, pomoc Ukrainie dzisiaj i w odbudowę Ukrainy po wojnie"

Donald Tusk, Premier

Cały przekaz po spotkaniu w Berlinie był więc jednoznaczny: Polska podjęła decyzję o dalszym, konsekwentnym działaniu na rzecz jedności europejskiej i transatlantyckiej, a zrobiła to w trybie uzgodnień między liderami państw E5. Z perspektywy regionu oznacza to równoczesne prowadzenie kilku linii działań – od wzmacniania obronności, przez zabieganie o silniejszy głos wschodniej flanki, po organizowanie praktycznego wsparcia dla Ukrainy. W najbliższych tygodniach to właśnie te kwestie będą wyznaczały rytm rozmów o bezpieczeństwie Europy.