Lechia Tomaszów rozbiła ŁKS Łomża 5:2 w pierwszym domowym meczu sezonu
W poniedziałek 17 sierpnia 2026 roku Lechia Tomaszów Mazowiecki zainaugurowała sezon 2026/2027 przed własną publicznością. Podopieczni Bartosza Grzelaka nie pozostawili złudzeń rywalom z ŁKS Łomża, wygrywając aż 5:2. To był wieczór, który kibice zgromadzeni na trybunach zapamiętają na długo – gospodarze już do przerwy prowadzili 4:0 i choć goście próbowali odrobić straty, to ostatecznie to tomaszowianie cieszyli się z trzech punktów.
Festiwal strzelecki w pierwszej połowie
Lechia od pierwszych minut narzuciła rywalowi swoje warunki. Pierwszego gola dla tomaszowskiej drużyny zdobył Daniel Chwałowski w 12. minucie spotkania. Co ciekawe, ten sam zawodnik dwukrotnie trafiał w słupek, zanim ostatecznie wpisał się na listę strzelców. Pięć minut później, bo w 17. minucie, Łukasz Racis popisał się efektownym rajdem z 25. metra i podwyższył prowadzenie na 2:0.
Kolejne trafienia dołożyli Miłosz Pawlusiński oraz Kacper Popławski. Pawlusiński w 41. minucie wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i strzałem pokonał bramkarza ŁKS. Tuż przed przerwą, bo w 45. minucie, Popławski ustalił wynik pierwszej połowy na 4:0. Taka przewaga dawała tomaszowskim kibicom ogromny spokój przed drugą częścią gry.
Rywal nie odpuszcza, ale Lechia kontroluje mecz
Po zmianie stron ŁKS Łomża próbował nawiązać walkę. W 56. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości po zagraniu ręką obrońcy Lechii. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Bartłomiej Olszewski i pewnym strzałem zdobył kontaktową bramkę. Nadzieje przyjezdnych na korzystniejszy wynik trwały jednak krótko.
Lechia odpowiedziała w 84. minucie za sprawą Filipa Zawadzkiego, który uderzeniem z 20. metra przywrócił gospodarzom czterobramkową przewagę. Minutę później, w 85. minucie, Tymoteusz Klupś zdobył drugiego gola dla ŁKS, ale było to już tylko honorowe trafienie. Mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla Lechii.
Bohaterowie i kluczowe momenty
W tomaszowskiej drużynie na szczególne wyróżnienie zasłużył Daniel Chwałowski, który oprócz zdobytej bramki dwukrotnie trafiał w słupek. Łukasz Racis pokazał natomiast, że potrafi zrobić różnicę w pojedynkę – jego rajd z 25. metra był ozdobą meczu. Nie można też zapomnieć o Antonim Pawełkiewiczu, który kilkoma dobrymi interwencjami ratował zespół w trudnych momentach.
W ekipie ŁKS Łomża żółtą kartkę obejrzał Marcin Gałązka. Mimo porażki goście walczyli do końca, o czym świadczą bramki Olszewskiego i Klupisia. Dla kibiców Lechii ważne jest jednak to, że drużyna Bartosza Grzelaka potrafiła utrzymać wysokie tempo i skutecznie kończyć akcje.
Dlaczego to ważne dla Tomaszowa?
Pierwszy domowy mecz sezonu to zawsze wydarzenie, które elektryzuje lokalną społeczność. Tym razem na trybunach zasiadło 228 widzów, którzy mogli być świadkami prawdziwego festiwalu bramek. Takie zwycięstwo buduje atmosferę wokół zespołu i daje kibicom powody do optymizmu przed kolejnymi spotkaniami. Lechia pokazała, że w tym sezonie może być groźna dla każdego rywala, a skuteczność w ofensywie robi wrażenie.
Co dalej?
Piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki mogą teraz spokojnie przygotowywać się do kolejnych wyzwań. Wygrana z ŁKS Łomża to solidny fundament na start rozgrywek. Kibice z pewnością będą chcieli zobaczyć podobną determinację i skuteczność w następnych meczach. Jeśli zespół utrzyma taką formę, tomaszowska drużyna może być w tym sezonie jedną z rewelacji ligi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!